
Chociaż szef szkoły jazdy „Prawko” z Poznania już nie raz odbywał podróż do USA, to tym razem przeżył coś, czego nigdy wcześniej nie doświadczył. Była to niezwykła przygoda, która może stanowić inspirację w przełamywaniu barier dla kursantów naszego ośrodka.
Na czym polega wyjątkowość tego wydarzenia? Zacznijmy od początku…

Bardzo ciekawym doświadczeniem — relacjonuje szef szkoły jazdy z Poznania — jakie zdobyłem w 2018 roku, była podróż do Rosji. Wprawdzie był to tylko obwód kaliningradzki (obecnie królewiecki), o którym wielu Rosjan mówi, że to nie jest prawdziwa Rosja, więc do dzisiaj nie jestem pewien, czy poruszałem się po drogach Rosji, czy też nie.
Jeden z moich stałych klientów, którego do dziś obsługuje moja firma transportowa BUS S LINE, wpadł na pomysł, aby zorganizować wycieczkę do ówczesnego Kaliningradu. Już samo planowanie podróży wzbudzało bardzo wiele emocji, ponieważ nikt z naszej grupy nie wiedział, czego możemy się tam spodziewać.

Kryspin zrezygnował z kursu na kategorię AM w szkole jazdy w Poznaniu, bo był przekonany, że nie potrzebuje prawka do jazdy czterokołowcem lekkim. Wydawało mu się, że skoro ukończył osiemnastkę przed 19 stycznia 2013 roku, to przysługuje mu przywilej jazdy bez uprawnień zarówno motorowerem, jak i właśnie quadem.
Najpierw jednak wyjechał za granicę, aby zarobić porządne pieniądze, a potem przystąpił do realizacji swoich marzeń. Pierwszym z nich był właśnie zakup czterokołowca lekkiego. W najczarniejszych koszmarach nie przypuszczał, do czego doprowadzi go realizacja tego marzenia…

Już nie raz na blogu szkoły jazdy „Prawko” z Poznania prezentowaliśmy historie dzielnych kierowców z Polski. Nie inaczej będzie dzisiaj. W tym celu przeniesiemy się do Belgii, gdzie rozegrała się wstrząsająca historia na tamtejszym moście nad rwącą rzeką Leie…
30-letnia Nathalie jechała swoim oplem astrą, wioząc dwóch pasażerów. Pierwszym z nich była dziewczynka, którą nosiła pod sercem w szóstym miesiącu ciąży. Drugim był trzylatek, który siedział na tylnej kanapie i grymasił, czym rozpraszał swoją mamę.