Likwidacja placu manewrowego na egzaminie na kategorię B. Szkoła jazdy z Poznania ukazuje, jakie rewolucyjne zmiany szykują się w WORD-zie

Czy kursantka, która ukończyła pełne szkolenie i zdała wewnętrzny egzamin w szkole jazdy z Poznania bądź innego miasta powinna być przygotowana do bezpiecznej jazdy? Odpowiedź wydaje się oczywista: „A jakże!”. Jednak życie pokazało, że może być inaczej…
Przenieśmy się z Poznania do Częstochowy. Była zima i w tamtejszym WORD-zie starsza kobieta przystąpiła do egzaminu na kategorię B. Gdy kursantka pokonywała przodem łuk, egzaminator szedł za jej samochodem. Wtedy jeszcze nic a nic nie zapowiadało akcji grozy.
Bo co się mogło wydarzyć? Kursantka była po szkoleniu i egzaminie wewnętrznym w OSK, teren gdzie zdawała egzamin był odgrodzony betonowym ogrodzeniem od ruchliwej szosy, krok w krok szedł za elką egzaminator… A jednak! W pewnym momencie kobieta, jadąc płynnie po łuku do przodu samochodem, powiedziała sama do siebie: „Tam nie!” i zrobiła dokładnie na odwrót.
Otóż gdy już wjeżdżała na kopertę, gdzie powinna się zatrzymać, aby następnie wycofać auto — usłyszała uderzenie w wóz i krzyk egzaminatora : „STOP! STOP! STOP!”. Wtedy pomyliła hamulec z gazem, który wcisnęła do dechy! Auto ruszyło z impetem w stronę betonowego płotu, za którym znajdowała się ruchliwa czteropasmówka przedzielona pasem zieleni…
Jak się zakończyła historia kobiety? O tym za chwilę. Najpierw odpowiedzmy sobie, jakie zmiany szykują się w przepisach na kategorię B.
Kiedy plac manewrowy przestanie obowiązywać na kategorię B? Szkoła jazdy z Poznania wyjaśnia, dlaczego podjęto taką decyzję
Od kilku tygodni środowisko instruktorów, egzaminatorów oraz właścicieli OSK prowadzi żywe dyskusje na temat likwidacji placu manewrowego na egzaminie na prawo jazdy kategorii B. Pomimo tego, że o jego usunięciu mówiło się już od kilku ładnych lat, dopiero 27 marca 2026 roku minister infrastruktury Dariusz Klimczak ogłosił plan eliminacji łuku i wzniesienia na placach manewrowych WORD-ów.
Oznacza to, że w niedalekiej przyszłości, bo już od 01.01.2027 roku egzamin państwowy nie będzie obejmował zadań realizowanych na placu manewrowym, takich jak płynna jazda po łuku wyznaczonym pasem ruchu do przodu i do tyłu oraz ruszanie na wzniesieniu z użyciem hamulca awaryjnego. Powodem podjęcia tej decyzji był fakt, że około 40% egzaminów praktycznych na prawo jazdy kategorii B kończy się wynikiem negatywnym jeszcze na placu manewrowym. Oprócz tego, z krajów Unii Europejskiej, jedynie Polska i Łotwa jeszcze wymaga tego zadania na egzaminie.
Czy to oznacza, że będzie łatwiej zdać egzamin w WORD-zie? Szkoła jazdy z Poznania wskazuje, czy zmiana ta poprawi bezpieczeństwo na polskich drogach
- Likwidacja łuku i wzniesienia na placach WORD-ów nie oznacza eliminacji placów manewrowych w OSK. Te ośrodki nadal będą uczyć kursantów cofać oraz ruszać na wzniesieniu, a sprawdzenie tych umiejętności przez egzaminatora nastąpi w warunkach realnych, czyli podczas egzaminu w ruchu drogowym. Podobnie kilkanaście lat temu było z parkowaniem skośnym, prostopadłym czy też równoległym. Poprzednie zmiany nie skutkowały jednak znaczącym wzrostem zdawalności egzaminów na prawo jazdy. Natomiast na pewno wpłynęły na większe umiejętności przyszłych kierowców w zakresie parkowania w sytuacjach rzeczywistych, co po latach można uznać za słuszny kierunek. Miejmy nadzieję, że to samo będziemy mogli powiedzieć za kilka lat o likwidacji zadań na placu manewrowym. Przykładowo przeniesienie parkowań z miejsca ćwiczeń w realia budziło bardzo wiele kontrowersji i obaw o to, czy elki nie będą przez to sprawcami dużej liczby kolizji drogowych. Większość z tych lęków okazała się bezzasadna. Ośrodki Szkolenia Kierowców nadal pierwsze kroki w nauce parkowania robią na placach manewrowych lub w terenie, gdzie ruch pojazdów jest znikomy. Warto nadmienić, że do zadań na egzaminie państwowym dojdą jeszcze inne, które sprawdzą umiejętność cofania, przykładowo parkowanie prostopadłe tyłem.
- Dotychczas wiele OSK uczyło jak zdać egzamin poprzez prawidłowe wykonanie łuku, często skupiając się stricte na zadaniu egzaminacyjnym. Jednak to w wielu przypadkach nie gwarantowało, że kursant posiadł już umiejętność cofania pojazdem w różnych warunkach drogowych. Szkoleni przyswajali pewne rzeczy na zasadzie wyuczenia na pamięć, najpierw jak i gdzie skręcić, potem jak i gdzie odkręcić. Po tych zmianach brak umiejętności cofania będzie prawdopodobnie równoznaczny z negatywnym wynikiem egzaminu państwowego.
- Niestety likwidacja zadań na placu manewrowym WORD-u nie oznacza, że zdawalność egzaminów na prawo jazdy znacząco się poprawi. Natomiast zmiany te mają być gwarantem lepszego przygotowania przyszłych kierowców do radzenia sobie w różnych sytuacjach na drodze.
- Obecnie bardzo często odpowiedzialnością za dużą liczbę egzaminów zakończonych porażką obarcza się zarówno egzaminatorów, jak i instruktorów. Dodatkowo jedni i drudzy obrzucają się błotem oskarżeń. Jednocześnie zapomina się o tym, że system szkolenia i egzaminowania wymaga zmian, które mogłyby przyczynić się do lepszego przygotowania kierowców, wyższej zdawalności egzaminów, a co najważniejsze do poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Co jeszcze przyniesie nowa ustawa? Szkoła jazdy z Poznania informuje, jakie inne rewolucyjne zmiany czekają kursantów, instruktorów i egzaminatorów
- Ważność kursów na prawo jazdy ulegnie skróceniu. I tak kurs ma obowiązywać przez okres 24 miesięcy, licząc od daty ukończenia szkolenia i zdania egzaminu wewnętrznego. Po tym okresie będzie trzeba odbyć dodatkowe szkolenie.
- Po trzykrotnym oblaniu egzaminu praktycznego lub teoretycznego ponowne przystąpienie do egzaminu będzie możliwe po odbyciu w OSK dodatkowych 5 godzin szkolenia zwieńczonych zdaniem egzaminu wewnętrznego.
- Liczba pytań egzaminacyjnych ma być zmniejszona. Zostaną usunięte te, których odpowiedź nie jest jednoznaczna bądź które nie mają realnego wpływu na bezpieczeństwo poruszania się pojazdem.
- Egzamin wewnętrzny w OSK ma być rejestrowany, a nagranie przechowywane do czasu kontroli z urzędu. Celem tego jest zwiększenie odpowiedzialności instruktorów i ośrodków za przygotowanie przyszłych kierowców do egzaminu państwowego. W wielu szkołach do dnia dzisiejszego egzamin wewnętrzny jest tylko formalnością.
- Karty przeprowadzonych zajęć mają być tylko w formie elektronicznej, co ułatwi przechowywanie i czytelność.
Czy zmiany te wpłyną na większą zdawalność egzaminów na prawo jazdy? Szkoła jazdy z Poznania tłumaczy, czy zrobienie podstawowego kursu gwarantuje zdanie egzaminu wewnętrznego
Miejmy nadzieję, że większa odpowiedzialność instruktorów za prawidłowe przygotowanie kursantów przy równoczesnym zwiększeniu poziomu trudności w ukończeniu szkolenia oraz rejestracja egzaminów wewnętrznych, spowodują wyższą zdawalność w WORD-zie. Oprócz tego egzamin wewnętrzny nie będzie już traktowany jako formalność, ale jako pierwszy realny test przed samodzielnym poruszaniem się pojazdem po drogach.
Trzeba pamiętać także o tym, że kurs prawa jazdy na kategorię B ma określoną minimalną liczbę godzin teoretycznych i praktycznych (30 godzin zajęć teoretycznych oraz 30 godzin zajęć praktycznych). Tymczasem przepisy nie określają maksymalnej liczby godzin. Bardzo często spotykamy się z oczekiwaniem kursantów, że minimalna liczba godzin jest jednoznaczna ze zdaniem egzaminu wewnętrznego i zwolnieniem profilu, co umożliwi zapisanie się na egzamin praktyczny. Wiemy, że z reguły tak nie jest. Oprócz tego wielu kursantów uważa negatywny wynik egzaminu państwowego wyłącznie za swój osobisty problem, nie zdając sobie sprawy z tego, że większość instruktorów przeżywa porażkę ucznia jak swoją własną.
Podsumowanie. Szkoła jazdy z Poznania relacjonuje, jak się zakończyła historia z pierwszego akapitu
Powróćmy do kursantki, która w czasie manewru na łuku pomyliła hamulec z pedałem gazu. Przestraszony egzaminator biegł za nią, próbując cudem zatrzymać egzaminacyjną elkę. Jednak jego wysiłki spełzły na niczym i wóz z hukiem rozwalił betonowe ogrodzenie, wylatując na publiczną drogę. Tymczasem kobieta ustawiła się tyłem do kierunku jazdy, czyli przodem do aut mogących jechać prosto na nią. Na szczęście w tym momencie było pusto na drodze i nie doszło do śmiertelnego wypadku...
— Co tu się stało? — krzyknęła kobieta. — Co tu się stało? Przecież wszystko było dobrze…
— Droga pani — odrzekł przerażony egzaminator, który wyciągnął kluczyki ze stacyjki i zablokował pojazd. — Co było dobrze? Kto panią przygotował do egzaminu? Jakim cudem zdała pani egzamin wewnętrzny w swoim OSK?
Czy zmiany w przepisach przyczynią się do uniknięcia takich sytuacji jak ta na tym filmiku? Miejmy nadzieję, że jak najbardziej. Tak czy inaczej nasza szkoła jazdy „Prawko” z Poznania od samego początku swego istnienia dbała o to, aby kursanci odbyli świetne szkolenie zwieńczone trudnym egzaminem wewnętrznym, aby mieć pewność, że najcenniejszy dar, jaki posiada człowiek — a mianowicie swoje życie — nie był zagrożony z powodu braków w wyszkoleniu za kółkiem.
Autor: Cezary Drozdowski
Redaktor: Maciej Bukowski
PS Oto, jak możemy Ci jeszcze pomóc:
- Kontakt z redakcją. Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, ale masz dodatkowe pytania, koniecznie napisz do nas. Jesteśmy otwarci na Twoje sugestie. Jest szansa, że wykorzystamy je na naszym blogu w formie kolejnego artykułu, w którym odpowiemy na najczęściej zadawane pytania dotyczące kursu na prawo jazdy.
- Kurs na prawo jazdy. Jeśli chcesz zrobić prawko, chętnie Ci w tym pomożemy. Wspaniali instruktorzy sprawią, że nauka jazdy będzie przyjemnością, a egzamin stanie się formalnością. Świadczą o tym setki zadowolonych kierowców, których przeszkoliliśmy w ciągu minionych 20 lat.